strona główna
Księga gości
Odwiedziłeś moją stronę? Spodobała Ci się? A może masz jakieś krytyczne uwagi? Wpisz się do KSIĘGI GOŚCI.
Google


Szukaj w sieci
Szukaj w tej witrynie
Kliknij, aby zobaczyć prognozę dla Warszawy.
Strona główna > Nurkowanie > Oman-nurkowanie
Oman 11.1999.

O nurkowaniu w Omanie przed wyjazdem wiedziałem niewiele. Na jednej z zachodnich grup dyskusyjnych przeczytałem kilka zdań i tyle. No, ale okazało się, że w Omanie powstają nowe bazy nurkowe i bez większego problemu można wynająć sprzęt i przewodnika. Ogólnie na nurkowaniu spędziłem dwa dni. Jeden nurkując z akwalungiem, a drugi w ABC na płytkiej rafie.

Oman Dive Center (PADI) w Muskacie dysponuje kilkoma łódkami 10-cio osobowymi. Całym zapleczem sprzętowym (wypożyczalnia, kompresor, komora dekompresyjna), barem i stołówką, basenem do szkoleń, no a przede wszystkim ekipą przewodników i instruktorów. Po skompletowaniu sprzętu pakujemy się na łódź i płyniemy. Jest upał, woda ciepła. Przyjemnie mkniemy na nurkowiska. Pierwsze, to stanowisko miękkich koralowców. Z łodzi schodzimy przy wejściu do małego "fiordu". Głębokość 16m. Płyniemy w kierunku plaży na płytką wodę. Przejrzystość do 20m. Ściany porośnięte są kolorowymi, kołyszącymi się formacjami. Klawo. W Omanie można naprawdę ponurkować w nienaruszonych i niezadeptanych miejscach. Czas mija bardzo szybko. Na drugiego nura płyniemy trochę dalej. Łódka kotwiczy w zatoce, ale my pływamy na kilkunastu metrach, wzdłuż ścian od otwartego morza. Tutaj dopiero Oman pokazuje nam swoje wspaniałości. Wielometrowej średnicy kielichy, grzyby, drzewka. Masa ryb różnej wielkości i mnóstwo muren. Po prostu zatrzęsienie. Kilka ryb wielkości 20-sto kilowego karpia. Plus lekki prąd w którym można dryfować. Szkoda, że butla ma tylko 200 atm. Po krótkim odpoczynku wracamy do bazy, gdzie czekają na nas prysznic i zimne piwo.

W bazie jest kilka takich łodzi.
W bazie jest kilka takich łodzi
Szykujemy się do zejścia.
Szykujemy się do zejścia
Za chwilę na wymarzonej rafie...
Za chwilę na wymarzonej rafie...
Basen w bazie. Mały, ale głęboki.
Basen w bazie. Mały, ale głęboki
Laguna, błękit, kwiaty i zimne piwo. Cudownie.
Laguna, błękit, kwiaty i zimne piwo. Cudownie

Dwa dni później wróciliśmy do tej samej bazy, ale ze względu na zbliżający się powrót samolotem (straszne rygory z licencjami i przepisami), mogliśmy nurkować tylko na bezdechu. No, ale ponieważ są miejsca, gdzie rafa jest w zakresie głębokości 0,5-15m, mieliśmy fantastyczną zabawę. Stanęliśmy w zatoce z wysepkami i masą ciekawych miejsc z koralowcami i rybami. Od małych amfiprionów, przez mureny, do ok. dwumetrowych okazów podobnych do igliczni, ale o ciemnobłękitnej barwie. Na płytkiej wodzie stały też głowonogi wielkości bochenka chleba. Widać je na jednym ze zdjęć. Niestety, tych kilka podwodnych pamiątek nie oddaje uroku podwodnego Omanu, ponieważ były robione aparatem za 10USD. Może w końcu kiedyś kupię lepszy...

Amfiprion.
Amfiprion
Dwa krewniaki ośmiornicy.
Dwa krewniaki ośmiornicy

Valid XHTML 1.0!

Copyright © 1999-2010 Adam Pawtel (abyss@pawtel.pl)

Poprawny CSS!

statystyka