strona główna
Księga gości
Odwiedziłeś moją stronę? Spodobała Ci się? A może masz jakieś krytyczne uwagi? Wpisz się do KSIĘGI GOŚCI.
Google


Szukaj w sieci
Szukaj w tej witrynie
Kliknij, aby zobaczyć prognozę dla Warszawy.
Strona główna > Podróże > Indonezja-Bintan

Mapa Indonezji. Bintan-wyspa w Indonezji, największa w Archipelagu Riau; oddzielona od Płw. Malajskiego Cieśniną Singapurską; pow. 1057 km kw., ok. 125 tys. mieszkańców, głównie Malajowie i Chińczycy; wydobycie boksytów i rudy cyny; lasy tropikalne z małymi ośrodkami upraw. Tyle mówi encyklopedia. W praktyce, to jest to miejsce w którym powstało kilka luksusowych ośrodków turystycznych dla biznesmenów z Singapuru, lub innych łazików. Aby dostać się na Bintan należy posiadać wizę indonezyjską. Wycieczka miała miejsce w marcu 98'. Po 12-stu godzinach lotu z Farankfurtu wylądowałem w Singapurze (uwaga! Przed lądowaniem ostrzegają jeszcze raz: za posiadanie narkotyków grozi kara śmierci!).

Mapa wyspy Bintan W Singapurze należy udać się do portu będącego jednocześnie przejściem granicznym z Indonezją, skąd płynie się katamaranem na wyspę (trochę ponad 100km). Po ok. 20-stu godzinach, w nocy dotarłem do Ria Bintan Club Med (na płn w pasie na mapie oznaczonym, jako Bintan Resorts). Szok termiczny był niezły. Wilgotność chyba 100%, bo ubrania mi nie wyschły aż do powrotu. Temp. ponad 30 stopni, a słońce w południe prawie w zenicie. No, ale przecież o to chodziło. W czasie krótkiego pobytu zaliczyłem pierwsze lekcje w życiu w nurkowaniu z akwalungiem, kąpiele w oceanie, parę świetnych, nocnych imprez, grę w snookera. Jeden dzień spędziłem na wycieczce po wyspie. Wyspa faktycznie jest w większości pokryta dżunglą. W wioskach jest straszna nędza. Nic dziwnego, że Indonezyjczycy są obecnie w stanie wojny z rządem. Najciekawsze widoki, to droga wzdłuż wybrzeża. Palmy, piasek, morze. Sporą osobliwością są domostwa na palach, wysunięte na kilkaset metrów od brzegu, gdzie mieszkają potomkowie plemion, które trudniły się rybołówstwem i na ląd nie wychodziły prawie nigdy.

W osadach potrowych i na targowiskach panuje straszny syf i brud. Muchy, szczury, czyli syf i malaria, na którą warto się wcześniej zaszczepić. Pod "pokładem" takiej portowej osady na palach jest istne szambo. No ale laguny przygotowane dla turystów, to zupełnie inna bajka. Po kilku dniach wróciłem do Singapuru na jednodniową wycieczkę. Zwiedziłem Chińską Dzielnicę, trochę sklepów ze starociami i innymi gratami. No i zaliczyłem obiad w chińskiej knajpie. Prawdziwej. Po czym taką poznać? Już teraz wiem: po tym, że śmierdzi gotowanym psem! Tylko dzięki wypitej uprzednio flaszce whisky byłem w stanie przełknąć całe to robactwo. Obiecałem sobie, że nigdy nie dam się zaciągnąć do Chińczyków na jedzenie. Niestety, teraz już wiem, że nie dałem rady dotrzymać obietnicy. Taki los. Moim zdaniem Bintan, to ciekawe i egzotyczne miejsce, ale aby zobaczyć prawdziwą Indonezję należy udać się dalej w kierunku płd.-wsch.

W oczekiwaniu na katamaran.

W oczekiwaniu na katamaran

Podróż katamaranem.

Podróż katamaranem

W tle basen i sala dla melomanów do słuchania muzyki. Pod małym daszkiem. Z widokiem na morze.

W tle basen i sala dla melomanów do słuchania muzyki. Pod małym daszkiem. Z widokiem na morze

Lekcja nurkowania.

Lekcja nurkowania

Ech, życie....

Ech, życie....

Targowisko.

Targowisko

Valid XHTML 1.0!

Copyright © 1999-2010 Adam Pawtel (abyss@pawtel.pl)

Poprawny CSS!

statystyka